DESIGNED BY JOOMLATD

Uwaga

Wspaniałych wakacji!

Królowa chemii i fizyki

Maria Skłodowska-Curie była niezwykłą kobietą. Dwukrotnie została uhonorowana Nagrodą Nobla: pierwszy raz z fizyki, wraz z mężem Piotrem, za badania nad zjawiskiem promieniotwórczości (1903), drugi raz z chemii – za wydzielenie czystego radu (1911). Albert Einstein mówił o niej, że była jedynym znanym mu człowiekiem niezepsutym przez sławę. A to nie wszystko. Warto wiedzieć, że Maria Skłodowska-Curie była pierwszą kobietą zatrudnioną na stanowisku profesora na paryskiej Sorbonie. Jako jedna z pierwszych kobiet zdobyła uprawnienia do prowadzenia samochodu ciężarowego. Znała biegle pięć języków, a czytać nauczyła się w wieku czterech lat. Nikomu innemu także dotąd nie udało się otrzymać Nagrody Nobla w dwóch dziedzinach nauk ścisłych. Film Marie Noelle, na który licznie wybrali się gimnazjaliści, mógł więc rozczarować tych, którzy chcieli poznać biografię tej jakże ciekawej kobiety, skupiał się bowiem  jej romansie ze znanym francuskim fizykiem Paulem Langevinem. I choć stawiał ważne pytania o naszą moralność, nie do końca chyba spełnił oczekiwania gimnazjalistów.

 

„Jak to w życiu”

V Kwiatki dla Ewy zaczęły się na wesoło – od scenki kabaretowej w wykonaniu uczniów klasy Ia – potem prowadzący Piotr Bigos i Kacper Gos z wielkim wdziękiem zapowiedzieli głównego gościa wieczoru – panią Mirę Jankowską – rektora Mistrzowskiej Akademii Miłości, która przyjechała do Rawy, by poprowadzić „warsztaty z życia”. Pani Mira mówiła o kobietach, mówiła o mężczyznach, o budowaniu zdrowych relacji, o roli pasji w życiu człowieka i o przyjaźni. Swój występ wzbogaciła o piosenki. Na koniec mogliśmy zadumać się nad życiem, do czego pretekstem był montaż słowno-świetlny do wierszy pani Aliny Dybały, a wykonany przez uczniów klasy III. Bardzo liczymy na to, że nasz koncert spodobał się mieszkankom Rawy, do których był adresowany.

Dzień Kobiet 

Na Odyseusza czekała wierna Penelopa, więc nie porzucił trudów swej tułaczki, dla Eurydyki Orfeusz zstąpił do piekła, zaś Romeo dla Julii gotów był pojednać się z Tybaltem – kobiety od zawsze sprawiały, że mężczyźni u ich boku wydawali się odrobinę dzielniejsi, silniejsi niczym bohaterowie średniowiecznych eposów. I dziś także chłopcy z naszego gimnazjum wystrojeni w odświętne uśmiechy, z kwiatami lub czekoladkami w dłoni wydawali się jacyś tacy bardziej męscy, składając życzenia swoim koleżankom i wszystkim paniom wokół. I choć trwają spory o Dzień Kobiet – to święto warto obchodzić, choćby z tego powodu – że dzięki niemu ożywają ukryte w nas niczym w baśniach i legendach proste pragnienia o świecie, w którym mężczyźni są rycerzami, a kobiety – księżniczkami.

Damsko-męska familiada na Dzień Kobiet 

Brakowało Karola Strasburgera – ale świetnie w roli prowadzącego sprawdziła się grupa projektowa uczniów klasy IIb i IIe, która zaprosiła wszystkich uczniów na godzinach wychowawczych do zabawy integrującej środowisko szkolne. Jak w prawdziwej „Familiadzie” były dwie rodziny: męska i damska. Każda klasa wytypować musiała więc dwoje przedstawicieli (chłopca i dziewczynę), których potem dopingowała. Czego można było się podziewać – w ciągu klas pierwszych i drugich dziewczyny bez trudu pokonały chłopców, którzy gorzej od nich radzili sobie z takimi pytaniami jak: „Co można znaleźć w damskiej torebce?”, „Jakich kosmetyków trzeba użyć do makijażu?”, Jakich „zwierzęcych” zdrobnień używają chłopcy, zwracając się do swych dziewczyn?”. Zaskoczeniem mogło być jednak w ciągu klas trzecich zwycięstwo chłopców, którzy wykazali się świetną znajomością świata kobiecego i refleksem. Gratulujemy!

Narodowy Dzień Pamięci o Żołnierzach Wyklętych

Dziś nasze gimnazjum mogło obejrzeć w MDK-u przestawienie o „Ince”, czyli Danucie Siedzikównie przygotowane przez Teatr Charyzmatyczny i grupę młodzieży z Gimnazjum nr 1. Było to dla nas niezwykłe wydarzenie i z tego powodu, że główną rolę w spektaklu odgrywała Marysia Zimecka – uczennica klasy IIa, która znakomicie poradziła sobie z wcieleniem się w postać dzielnej sanitariuszki. W swojej roli Marysia była wzruszająca i bardzo przekonująca – niczym żywa „Inka”.

 

TOP